I jak u was ?
Ja byłam z Niną i wgl taka jazda szliśmy najpierw przeejść się później byliśmy na czarnej i gadałyśm z adrianem a później przyszedł Grzesiiu z Sarą i gadaliśmy a raczej ja się ryłam z bóg wie czego a Nina siedziała cicho :D haha i co chwile idziemy i wkońcu się nad nią zlitowałam i poszłyśmy do "Bombonierki" po cukierki xd i poszłyśmy na fontanne na chwilę a później zrywałyśmy ogłoszenia ze słupu ogłoszeniowego (jak zwykle :D) i chciałyśmy znowu śmietnik wyrzucić ale nie dało się bo jakiś trolu tam stał więc poszłyśmy na górkę i na około znowu tam ale niestety znowu tam był :D jak jakieś widmo :D haha xd Karolina nie musisz się przebierać za zmorę już nią jesteś :D hahha XD noom to jak na razie Paa :D
OBRAZKI :
FILMIK:
http://www.youtube.com/watch?v=6lzkEkeadmk
OPISY :
Tragedia życiowa nie jest tym że, życie za szybko się kończy. Lecz to że za długo czekamy aż się zacznie
Brak strachu przed śmiercią podwaja strach przed życiem...
Palcem po wodzie malujesz strach z nadzieją, że zostanie zakuty w lodzie
Myślę, że niektóre dzieciaki mają po prostu pecha we krwi
;* dla niektórych oznacza więcej, niż tylko średnik i gwiazdka
Bądź osobą która nocą rozświetli moje niebo
Wiedz że ja wiem że ty jesteś na niewidocznym :D
Biore zyletke w reke i jednym ruchem ukajam wszystkie smutki
Okres dzieciństwa nie trwa od momętu narodzenia do chwili osiągnięcia pewnego wieku.Nie jest tak, że dziecko dorasta i odkłada na bok swoje dziecięce sprawy. Dzieciństwo to królestwo, w którym nikt nie umiera.<br>Edna St. Vincent Millay
Idę drogą, którą miałam iść razem z Tobą<br>Razem z Tobą...<br>Złe wspomnienia z Tobą muszę wziąć wraz ze sobą<br>Wraz ze sobą...
FILM NA WIECZOR :
STEP UP 4
http://iptak.pl/film-online/step-up-4-revolution-step-up-revolution-2012/#.UJAZq29ewg0
MUZYKA :
PSY GANGAM STYLE PRZEROBKA MO PAN PIKNY KRAJ :D
http://www.youtube.com/watch?v=sOMZ3dcyHbs
KAWALY :
Gość do kelnera:
- Dlaczego wasza restauracja nazywa się Wielkie Oczy?
- Dowie się pan jak przyniosę rachunek.
I 2 :D
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta... osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
TEKST PIOSENKI :
WSRH feat. Koni - (Prawie) Normalne Życie
Sheller:
Normalne życie ziomuś toczy się pośród betonu
Gdzie co podpowiada serce, weryfikuje rozum
W świetle neonów szukamy szczęścia, a nie milionów
Gramy na nerwach, bo wolimy własny produkt
Ktoś pomógł mi kiedyś, dziś mogę pomóc komuś
I staję z boku, bo nie roszczę sobie praw do tronu
Wracam do domu, odcinam się od syfu
Wydycham niepokój, wkurwienie zostawiam z tyłu
Wiesz, kocham jak Ty, nienawidzić też potrafię
I ciepię na bezsenność, kiedy stres za gardło łapie
Tu gdzie nie pomaga pacierz, raczej siano i koneksje
Mam serio wyjebane, czy masz wobec mnie obiekcje
Wciągam powietrze, ten ukochany chłód nocy
I się uśmiecham, pomimo że patrzę złu w oczy
Nie chcę umoczyć, skończyć tak jak tamci
Nie dam podciąć swoich skrzydeł, nie zmarnuję swojej szansy
Ref.:
Ref.:
Iść do przodu, iść, iść cały czas
Iść do przodu, iść, iść cały czas
Każdy z nas widzi świat przepełniony kiczem
I stara się prowadzić prawie normalne życie
Idź do przodu idź , idź cały czas
Idź do przodu idź , idź cały czas
Każdy z was widzi świat przepełniony kiczem
I stara się prowadzić prawie normalne życie
Słoń:
Słoń:
Boże, jeśli istniejesz, to przed piekłem nas ocal
Człowiek wymyślił prochy, żeby mógł spać po nocach
Rodzice żrą prozak, dzieciaki na odwykach
Nie mam pytań, w Polce jest już mała Ameryka
Jeden połyka proszki, żeby nie dostać na łeb
Drugi je produkuje, żeby zarobić na chleb
To sieć która zaplata nam życie jak pająk
I czy legalnie, czy nie, wokół nas wszyscy ćpają
Mój anioł stróż bezradnie patrzy na to
Jak jego podopieczny po pijaku sieje pato
Jak matoł po trzech dniach wracam na chatę
Moi bliscy mi mówią, że mam zamiast mózgu krater
Jestem kwiatem polskiej młodzieży lat '80
Chcę żyć godnie jak człowiek, mieć własne cztery kąty
I są dni kiedy wszystko mnie wkurwia wokół
To i tak idę do przodu wciąż nie zwalniając kroku
Ref.:
Ref.:
Iść do przodu, iść, iść cały czas
Iść do przodu, iść, iść cały czas
Każdy z nas widzi świat przepełniony kiczem
I stara się prowadzić prawie normalne życie
Idź do przodu idź , idź cały czas
Idź do przodu idź , idź cały czas
Każdy z was widzi świat przepełniony kiczem
I stara się prowadzić prawie normalne życie
Koni:
Koni:
Tu gdzie sprawiedliwość ślepa, a prawo to wielka ściema
I strach przed jutrem zapisany w DNA
Tu gdzie ludzie próbują zmienić swego życia schemat
A realia wciąż śmierdzą jak dwutygodniowy denat
Jak epidemia rozprzestrzeniam się globalnie
Choć perspektyw nie ma, staramy się żyć normalnie
Tutaj w tym bagnie plany topnieją jak w magmie
Chuj z tym czego pragniesz, chwytaj co popadnie
Nie jeden kradnie i nie dziwię się dlaczego
Bo co drugiego kredo to "byle do dziesiątego"
Chujowy nawyk kiedy smutek leczą wódką
Łudzą się że życie przyniesie im lepsze jutro
Żyją intensywnie, lecz zwykle zbyt krótko
Jedzą co się uda wynieść ze sklepu pod kurtką
Życie nas uczy tych prawd różnorodnych
Ten kto żyje nadzieją, ten umiera głodny
GRA :
CRAZY PENGUIN CATAPULT
Paaa .! ;D


Wiem że nie musze sie przebierać ^^
OdpowiedzUsuńaha nie no coś ty :D
OdpowiedzUsuń